Wiem wiem. W poprzednim poście napisałem, że kolejny będzie o tym jak zmienić pracę jak już nam nic nie pomogło i poziom obrzydzenia do aktualnej roboty jest wyższy niż Mount Everest. ‚Jam zmienny’ i dziś będzie na inny temat 🤷♂️
Czy zdarzyło ci się kiedyś mieć wyrzuty sumienia i wstręt do samego siebie za swój ‚słomiany zapał’ ?
Szybko przemijająca wielka chęć robienia czegoś towarzyszy nam wszystkim od dziecka. Jednym zdarza się częściej, innym rzadziej. Wydaje mi się, że w dorosłym życiu ilość ww uczucie jest uzależnione od poziomu naszej świadomości.
0️⃣ Poziom 0 „Brak świadomości”
- doświadczam tylko tyle ile widzę, słyszę
- jestem męczennikiem uzależnionym od własnego cierpienia
- moja prawda jest ‚mojsza’ i innej nie ma
- moje zachowania są instynktowne, czyli walczę lub daję nogę w zależności od sytuacji
1️⃣ Poziom 1 „Mam jakąś świadomość”
- cały czas się przejmuję wszystkim dookoła, ale mam świadomość, że to robię
- chcę się zmienić i mam tego świadomość, tylko nie wiem jak to zrobić
- mam nadzieję na lepsze jutro
2️⃣ Poziom 2 „Mam świadomość”
- na różne nieprzyjemne sytuacje reaguję świadomie
- mam wpływ na swoje życie i znam to uczucie
- czuję radość wdzięczność i miłość, a nie tylko przykre emocje
- ciągle działam wg. schematów, ale mam tego świadomość
3️⃣ Poziom 3 „Tworzę swoją świadomość”
- już się nie przejmuję tym co powiedzą inni, bo wiem, że nie ma to na mnie wpływu
- stwarzam sobie okazje, kreuję swoją rzeczywistość
- mam świadomość wyjątkowości swojego życia
Jeżeli zaplanowałeś sobie coś, a później tego nie robisz, to zawsze masz ku temu powód. Nawet położenie się na kanapie i zrelaksowanie będzie dobrym powodem, aby zmienić plany. Ważne jest abyś zrobił to świadomie, bez wyrzutów sumienia. Będąc świadomym tego, każdy powód na zmianę planów będzie dobry.
I teraz już wiesz, że coś takiego jak ‚słomiany zapał’ nie istnieje, a uczucie szybko przemijającej chęci robienia czegoś może pojawić się zawsze. 😀
Ps.1. Pewna mądra osoba powiedział mi ostatnio, że owe uczucie ‚słomianego zapału’ jest mocno uzależnione od relacji z rodzicami w dzieciństwie
- jeżeli rodzice na każdy twój pomysł reagowali tak, że ,zaciągali ci hamulec ręczny’ to wysoce prawdopodobne, że już jako osoba dorosła, będziesz po chwili namysłu podchodzić do swoich planów sceptycznie
oraz sytuacja przewrotnie odwrotna
- jeżeli twoi rodzice zapisywali cię na każde zajęcia dodatkowe, wypychali na treningi dyscyplin, których nazw dziś nawet nie potrafisz wymówić, to twój wewnętrzy głos będzi ci podpowiadać, że może nie warto się pchać w realizację nowych pomysłów, bo za dużo masz teraz na głowie
Ps.2. Nie wiem dlaczego, ale kończąc pisanie i próbując sobie zwizualizować świadomość, do głowy wpadła mi scena z Avatara 😍
Ps.3. Dziękuję Asia za wsparcie i pomoc w ciągłym odnajdywaniu mojej świadomości😉❤️
/przypis: akapit o poziomach świadomości inspirowany wykładem Klaudi Pingot „4 poziomy świadomości serca „
