I dawaj dobry przykład. Nie, nie chodzi tylko o pokazywanie dzieciom*, co jest dobrem a co złem. Mam na myśli reagowanie, kiedy ktoś czyni (słowem lub zachowaniem) źle! Nie mówię ci też żebyś nadstawiał drugi policzek jak ci ktoś przyłoży.
*choć to bardzo ważna kwestia. Dzieciaki są jak gąbka- widzą starych przechodzących na czerwonym: za chwilę robią to samo. Słyszą jak obgadujecie nauczycieli z ich szkoły: przestają mieć do nich szacunek na lekcji. Tak, to jest złe i nie szukaj dla siebie usprawiedliwienia.
Zapytasz co jest złem a co dobrem.
Powiesz, że nie ma nic złego w łamaniu zasad od czasu do czasu.
A ja ci powiem, że zasady są po to żeby ich przestrzegać, a nie łamać !
Co do definicji dobra i zła , to moim zdaniem wystarczy zastanowić się tylko nad kilkoma sytuacjami z tej drugiej grupy ➡️ zapytać siebie, czy ja bym się w takiej sytuacji czuł komfortowo ➡️wyeliminować je ➡️ i żyć w zgodzie ze sobą i innymi ❤️
Moja uaktualniona definicja ZŁA:
- pozwalasz na to, by w twoim towarzystwie ktoś był rasistowskim , homofobicznym, seksistowskim , nietolerancyjnym chujem !
- sprawiasz, że ktoś czuje się gorszy (zostawiasz go z przekonaniem, że nie jest wystarczający taki jaki jest)
- nie reagujesz na awantury za ścianą lub na ulicy
- prześladujesz innych (stalking)
- trolujesz w komentarzach na necie, tylko po to żeby wywołać gówno-burze
- uprawiasz tzw. passive aggressive, czyli podkrecasz drugą osobę w rozmowie, żeby wprowadzić ją z równowagi. Wydaje ci się, że jesteś mega inteligentny bo wygrałeś. Tryumfujesz. Ale na szczęście ta druga osoba wie co zrobiłeś. Więc nie rób tego!
- używasz siły fizycznej (i nie mówię tylko o dawaniu w ryj, ale też o zabieraniu komuś jego przestrzeni, bycie natarczywym)
A teraz sytuacja gdy widzisz na ulicy jak ktoś prześladuje drugą osobę (fizycznie, atakując ją rękoma lub psychicznie, wyzywając od najgorszych). Albo słyszysz za ścianą jak jakiś macho naparza swoją kobietę. Odwracasz wzrok, zatykasz uszy. Nie chcesz na to patrzeć, nie będziesz tego słuchał. Przecież to nie twoja sprawa. Nie szukasz kłopotów. Nie będziesz prawilniakiem- społecznikiem, który donosi na innych.
Niestety w kłopotach znalazł się ktoś inny i często w tak poważnych , że nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Często czeka właśnie na twoją pomoc. Nie musisz używać siły fizycznej. Zazwyczaj wystarczy zapytać „co się dzieje”, albo dosadniej „kazać komuś wypierdalać” i zadzwonić po pomoc.
Nie bądź obojętny.
Nie bój się oceny innych.
Pomóż tym, którzy tego potrzebują!


